Poleć link


 
  • Blog
  • /
  • Niezwykła historia jednego stołu czyli stary dąb na silosach
Opublikowano 9 lutego 2017 o godzinie 16:54 przez Regalia

Niezwykła historia jednego stołu czyli stary dąb na silosach

Klienci często pytają nas o to, jak powstają nasze stoły. Pytają też, gdzie znajdujemy takie wspaniałe stare drewno i skąd biorą się nasze pomysły na nietypowe podstawy metalowe.  Dziś opowiemy Wam jak powstał jeden z naszych stołów. A jest to nie tylko opowieść o tym, jak rodzi się piękno unikatowego mebla, lecz również podróż w czasie. Historia i współczesność przenikają się, a efektem jest takie oto cacko.

Wszystko ma początek około 1715 roku, kiedy zaczął rosnąć w Puszczy Białowieskiej dąb. Rósł przez 200 lat, aby w końcu paść pod siekierami chłopów, którym Lenin pozwolił wycinać puszczę, żeby przekonać ich do haseł rewolucji październikowej. Z tym przekonywaniem było różnie, ale dąb posłużył do budowy domu. Ściany domu powstały z płazów dębowych o szerokość około 40 cm i grubości 15 cm. Nawet konstrukcja komina została wykonana z drewna dębowego, a później obłożona cegłami.

Dom służył swoim mieszkańcom przez sto lat. Ponieważ zbudowano go z dębu niesezonowanego, drewno pracowało, schło, wyginało się, trzeszczało i z roku na rok twardniało pokrywając się patyną. W końcu żywot domu dobiegł końca, a drewno, z którego był zbudowany, trafiło w nasze ręce. Od razu wiedzieliśmy, że powstanie z niego przepiękny stół. Postanowiliśmy połączyć dębinę z niebanalną podstawą z metalu z odzysku.

Projekt stołu przygotowaliśmy razem z naszym przyjacielem, architektem Sławomirem Hryniewiczem. Sławek wyjątkowo dobrze wyczuwa stare drewno i stary metal i często łączy je z nowoczesnymi elementami wnętrz w swoich projektach.

Blat stołu wykonaliśmy z płazów, które tworzyły ściany domu. Płazy były poskręcane, więc żeby uzyskać równą powierzchnię blatu musieliśmy wyrównać dechy. Jednak zachowaliśmy ich unikatowy charakter i naturalną patynę. Dziś stary dąb, który był kiedyś ścianą domostwa wybudowanego w Puszczy Białowieskiej, cieszy oko jako blat solidnego, 3-metrowego stołu.

Podstawa stołu powstała ze starych silosów do zboża. Wyszukaliśmy je na złomowisku i czekaliśmy na właściwy moment, w którym uda się wykorzystać je tak, aby jak najbardziej wyeksponować piękno starej blachy. Pomysł połączenia blatu z dębowych płazów z podstawą wykonaną z silosów okazał się strzałem w dziesiątkę. Wszystko zagrało idealnie. Nawet pękniecie stali, które z początku budziło nasz niepokój, okazało się najpiękniejszą częścią konstrukcji. Na życzenie klienta podstawę pomalowaliśmy na czarno.

Jeszcze kilka słów o tym, w jaki sposób wykonaliśmy tę podstawę. Elementy konstrukcji zostały wycięte ręcznie i ręcznie oczyszczone. W naszej manufakturze nigdy nie piaskujemy metalu, ponieważ zastosowanie tej metody odziera go z wieloletniej patyny. A przecież chodzi o to, żeby nie utracić tego, co najcenniejsze – śladu historii i tchnienia ducha przeszłości. Udało się. Dzięki naszej mozolnej pracy stary silos na zboże z Warmii spotkał się ze starym dębem z Puszczy Białowieskiej. I może spotkać się po raz kolejny, ponieważ stare płazy dębowe i stary silos nadal czekają w naszym magazynie na kolejnego klienta, który zamarzy o takim stole. Podstawę możemy wykonać z blachy w kolorze naturalnym lub pomalować według życzenia. Każdy stół wykonujemy pod indywidualny wymiar.

W opowieści o tym stole jest jeszcze jeden wątek. To wątek dotyczący ludzkiej nieuczciwości. Otóż jeden z naszych byłych sprzedawców, któremu podziękowaliśmy za współpracę, postanowił wykorzystać zdjęcie tego stołu do reklamowania firmy, którą założył jego brat. Bez naszej zgody zdjęcie wykonanego przez nas stołu znalazło się więc na stronie internetowej innej firmy, której właściciel wprowadza swoich klientów w błąd twierdząc, jakoby to on wykonał ów stół. Mało tego, ten nieuczciwy przedsiębiorca sugeruje klientom, że dla nich może wykonać taki stół. A przecież nie może. Nie da się bowiem wykonać stołu z materiałów, których się nie posiada. Ten nieuczciwy przedsiębiorca nie ma ani starych, dębowych płazów, ani starych silosów. On w ogóle nie wykonuje podstaw z metalu z odzysku, a chociaż udało mu się przywłaszczyć zdjęcie naszego stołu, to przecież nie wyniósł dębiny z naszego magazynu. Płytę CD ze zdjęciami da się schować w kieszeń. Dębowych płazów w kieszeń schować się nie da.

Przykre to, ale opowieść o stole, który wykonaliśmy w naszej manufakturze Regalia, kończymy takim oto ostrzeżeniem: jeśli natraficie na zdjęcie naszego stołu bez naszego logo na stronie internetowej innej firmy, wiedzcie, że to nieuczciwy człowiek próbuje Was oszukać pokazując zdjęcie mebla, którego nie zrobił. Od takich oszustów dostaniecie wyłącznie nieudolną imitację. Stół z dębowego płaza z Puszczy Białowieskiej i blachy z silosa z Warmii wykona dla Was tylko firma Regalia Polska Manufaktura Wojciech Sobierański.